Refleksje po Marszu 13.12.2014 w Warszawie

 

Refleksje po Marszu 13 grudnia 2014 roku w Warszawie

 

 

To był Marsz potrzebny naszemu środowisku, potrzebny Polsce. Widok kilkudziesięciu tysięcy ludzi protestujących przeciwko "niby wyborom", w których unieważniono około 3 miliony głosów, to obiegło światowe media. I nie można udawać, że nic się nie stało.

 

Broniliśmy demokracji oraz wolnych mediów, wsparliśmy tych polityków, którzy wiedzą co to znaczy polityka, oraz tych dziennikarzy, którzy wiedzą co to znaczy dziennikarstwo. To co mogliśmy wykrzyczeć podczas tego Marszu: było spontaniczne: "Wynik PSL-u lepszy niż w PRL-u", "Koalicja zawiązana Platformy i Urbana", "Powtórzyć wybory" i jakże naturalnie brzmiące: "Fałszerze", skandowane przez kilkadziesiąt tysięcy gardeł pod kancelarią premierowską. Oddaliśmy hołd bohaterom pod pomnikami: Witosa, Reagana, Paderewskiego, Grota – Roweckiego, Dmowskiego i Piłsudskiego. Nie mamy wątpliwości, że oni dzisiaj szli razem z nami. A był to pochód, którego nic nie zatrzyma. Wyczuwało się atmosferę zwycięstwa. I zwyciężymy, bo w tym matriksie nie mamy żadnych złudzeń. Nie ma wątpliwości, dzisiejszy czas to dogrywka walki o Polskę.

 

Idziemy po zwycięstwo, tak wynikało z przemówienia Jarosława Kaczyńskiego i czujemy to! Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki podsumował, że ci którzy nami dzisiaj rządzą mają tyle wspólnego z Zachodem, co my ze Wschodem. To obóz skoncentrowany wokół Prawa i Sprawiedliwości przestrzega standardów demokracji, natomiast Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe to demokracja białoruska i ruska. Na uwagę zasługuje przemówienie kapitana Zbigniewa Sulatyckiego, który wypunktował obecną władzę demaskując jej antypolskość. Mogliśmy wsłuchać się także w wystąpienia, nieobecnych na Marszu Jana Olszewskiego i Andrzeja Gwiazdy, którzy podkreślili, co oznacza, gdy władza nie szanuje wyników wyborów, koniec demokracji.

 

Prawica Rzeczypospolitej przeszła cały Marsz wraz ze swymi liderami, z prezesem Markiem Jurkiem, Marianem Piłką, Krzysztofem Kawęckim, Piotrem Strzemboszem, Lechem Łuczyńskim, Leszkiem Murzynem, Władysławem Motyką i innymi. Tym samym zaznaczyła, że jest w obozie zmiany, który zwycięży i będzie kształtować w nadchodzącym czasie Polskę. Dziękujemy Panu Bogu za udział w Marszu w obronie demokracji i wolnych mediów oraz prosimy o błogosławieństwo dla naszej ukochanej Ojczyzny!

  

Autor: Piotr Motyka

 

 

Autor zdjęć: Piotr Motyka